Meta

W lesie słychać ją z daleka; głośniki, komunikaty, muzyka. Ale jeszcze trzeba znaleźć ostatnie punkty; spokojnie je podbić… Potem tylko kilka zakrętów i prosta, którą przed nami pokonali ci inni. Oni już się wysapali, piją wodę i patrzą, jak wpadamy na linię, nerwowo wyciągamy chipa i zatrzymujemy stoper. Za nami dobiegają kolejni.
Zostajemy sami ze swoim niepowodzeniem albo wygraną. Nieważne… zmęczenie powoli mija.
To meta; ona przygarnia wszystkich.

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.