Spokojnie, to tylko Mistrzostwa Świata…

Najpierw trema, skupienie, spokój, wyłączenie od zewnętrznych spraw. No, czasem uśmiechy, rozmowy, ale często powaga. Start! Tempo, siła, piach po górę, nawigacja, awaria i paskudny wariant prezentem od złego losu. Meta! Szybciej! Można urwać chociaż sekundę! Już po… Poszło wspaniale; było tak sobie; hak puścił; że też mnie zaniosło tym wariantem… Porównania, rozmowy, coś do picia, sucha koszulka. A jak tam inni, zobaczmy na monitorach (42′ - gdzie te czasy z wieszaniem papierowego prania?). Uśmiechy, podium. Stare Jabłonki, WOC, middle. Jutro long.

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.