Mistrzostwa Polski 2006 w nocnym Biegu na Orientację

Wyłaniające się z ciemności pnie drzew widoczne tylko przez moment, suche gałęzie pod nogami bardziej słychać niż widać, w nieokreślonej odległości od nas migają lampy innych zawodników. Przez kilkadziesiąt minut nasz świat ogranicza się do kręgu oświetlanego czołówką - mapa, kółeczko kompasu, dłonie. Wokół czarny las, pod koniec zdyszanego biegu oświetlona i gwarna meta, znajome uśmiechy. Kubek wody, a potem już tylko pokazywanie przebiegu na wilgotnej mapie, do której przykleiło się kilka sosnowych igieł.
Nocny Bieg na Orientację: TAK BYŁO

Comments are closed.