Górska setka po siedmiu dolinach

Sto kilometrów, z Krynicy do Krynicy, a po drodze siedem malowniczych dolin. Początkowo nie widać, czy malownicze, bo start o trzeciej rano, więc ciemno. Kiedy się rozjaśni, to jest już trzydziesty czwarty kilometr i trzeba dźwigać się pod górę, więc też nie widać. Potem zmęczenie bierze górę nad chęcią podziwiania widoków i znowu nie widać. Ale finisz w mieście i chociaż Krynica Górska jest malownicza… Spotykamy się za rok!

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.