Grand Prix Mazowsza 2013, trzy dni orienteeringu

Było i słonecznie i pochmurno i deszczowo; biegało się po suchym i po bardzo mokrym (bagienka!); obsadzono wszystkie grupy wiekowe; goście przyjechali dosłownie z całej Polski; i zza granicy też; jedni nawigowali, jak po sznurku, a inni - trochę mniej udanie. Czego chcieć więcej… To jasne, chcemy kolejnego Grand Prix Mazowsza; będzie dopiero za rok. Nie szkodzi. poczekamy; jest na co…

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.