Prosta w dół, lewy zakręt i gaz do mety

Morskie Oko, to tatrzański akwen wodny; no, nie tylko tatrzański… na warszawskim Mokotowie też jest takie jezioro, na dodatek otoczone parkiem z górkami… I właśnie tam biegano, dopingowano i fotografowano. Za miejsce szczególnie godne uwiecznienia uznany został zakręt w lewo, za którym do mety zostało tylko kilkaset metrów. Było kolorowo, sportowo i bardzo fotogenicznie…

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.