AR Mława 2009

Pełnia lata, wakacje, więc czas na Mławę… I tym razem nie zawiodła. Piękne tereny, pouczające pamiątki z wojny, perfekcyjnie zorganizowana impreza (z niespodziankami - chociażby wodną rurą pod górę…), telewizja, arcymiłe zakończenie zawodów. Każdy dostał w kość według swoich chęci i możliwości. Fotograf wymyślił sobie towarzyszenie na trasie potencjalnym zwycięzcom, więc też dostał swoje. Nie ma rady, w przyszłym roku - znowu Mława…

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.